ROZMOWY Z DIABŁEM Minimalistycznie, ascetycznie.
Diabeł- król na tronie lecz bez berła, za to w stańczykowej czapie. I Człowiek.
Diabeł mówiący do człowieka.
I człowiek mówiący do Boga.
Czy jednak przesłanie „Rozmów..” faktycznie dotyka, uwiera i boli? Czy widz doświadcza oczyszczającego wstrząsu słysząc na głos to o czym może nawet wstydzi się pomyśleć? Czy w dzisiejszych czasach gdzie wiara sama w sobie stała się odpustowym dogmatem zamkniętym w plastikowej figurce a jednocześnie człowiek jest wyłącznie swoim wyznawcą kogokolwiek dotkną te wersy?
Dla kogoś dojrzałego i religijnie poukładanego to stek oczywistych oczywistości. Znasz odpowiedzi na „człowiecze zarzuty”. Nie zgadzasz się z szatańskim: już nie wierzycie we mnie i nie boicie się mnie.. Ale może ktoś dopiero otwiera drzwi samoświadomości.. Więc może jednak warto zasiać ziarno.
Jakby nie było- cześć „diabelska” …o niebo lepsza 😉
Paweł Wódczyński idzie na całość. Burzy porządek- i to dosłownie, przesuwa krzesła, wchodzi między widzów, popycha, dotyka, prowokuje, zawstydza, szokuje, wciąga w grę. Oswaja, kusi, namawia, sprytnie podchodzi. Poniża, obnaża, porzuca, wyśmiewa. Jego kwestie są krótkie, trafne i celne. Pod otoczką żartu kryje się kpina. A u celu wszystkich wyborów- śmierć.
Rola Pauliny Wieczorkiewicz ginie przytłoczona kwestiami Wódczyńskiego, który kradnie cały spektakl. Wódczyński kolejny raz udowadnia, że potrafi zagrać brawurowo i nie warunki fizyczne świadczą o sile ekspresji i ogromnej sile samej postaci! Jest autentycznie diaboliczny. I nie masz pojęcia co cię czeka za ułamek sekundy, w ciemnościach, w jednej małej sali z upadłym aniołem. Moja ocena 10/10 KATARZYNA NOWAK